Recenzje Gier Opinie, Oceny i Testy
World of Warcraft nie jest już tą samą grą, bo teraz stawia przede wszystkim na przystępność. Wypuszczanie nowej wysokobudżetowej marki w samym sercu branżowego kryzysu to dla większości firm szaleństwo, ale dla Capcomu to po prostu trzymanie się zwycięskiego kursu. Seria w końcu trafiła do twórców, którzy wiedzą, czym ma być Heroes of Might and Magic, a wczesny dostęp zapowiada obiecujący rozwój.
Recenzja Crimson Desert po całości. Wielka gra i jedna trudna ocena
Oznacza to, że dotychczasowe postępy z poprzedniego sezonu nie zostaną automatycznie przekonwertowane na nową zawartość. Do nowych realiów i systemów zarządzania energią dostosowano za to wszystkie programy treningowe oraz cele stawiane przed nami przez inżynierów w trakcie weekendu wyścigowego. Fakt, że tej grze daleko jest do ideału w kwestii technicznej, bo jeśli flagowa karta graficzna w laptopach nie jest w stanie uciągnąć ją bez problemu na najwyższych ustawieniach bez generowania sztucznych klatek, to coś tu nie gra. Boje się zresztą, że gorszy sprzęt sprawi, że nowy Gothic będzie wręcz niegrywalny albo pozbawiony uroku nowo generacyjnej grafiki. Cieszę się jednak, że gra jest w dużej mierze wolna od wielkich błędów już na premierę, a przynajmniej tak wynika z mojej kilkunastogodzinnej przygody, choć NPC-ów podczas niej nie oszczędzałem.
Recenzja Black Ops 7. Największy kryzys tożsamości w historii Call of Duty
- To podejście doceniają użytkownicy, dla których oceny gier są równie ważne, co uczciwe przedstawienie ich mocnych i słabych stron.
- Podsumowując, decyzja podjęta przez Codemasters to bardzo uczciwe i dojrzałe postawienie sprawy wobec lojalnych fanów serii.
- Zapis nie respektuje też zestackowanych efektów jedzenia i w efekcie zjedzenie np.
- Innymi słowy, jeśli kupujecie cały setting tej gry, to się nie rozczarujecie, bo po prostu design questów, fabuły i całej otoczki dążenia do “lepszego siebie” jest w tej grze wręcz majstersztykiem.
- Aktualizacja nie ominęła również trybów niestandardowych, dając nam pełną swobodę w testowaniu nowych maszyn.
Tę spójność buduje również otaczający nas świat i wcale nie takie głupie postaci. Mają one cykl dnia i nocy, a do tego nie stoją głupio na deszczu, kiedy ten zacznie padać, a obok nich jest chata albo zadaszenie. Wytrych pęknie przy otwieraniu skrzyni, a jej właściciel obok smacznie śpi? Postanowimy powalczyć nieco mieczem będącym częścią zadania zamiast od razu go zwrócić? Wtedy zostaniemy oskarżeni o kradzież, a mimo negatywnego wydźwięku całej akcji, niektórzy wezmą taki akt za przejaw sprytu. Nie spoilerujemy – chcemy, aby każdy gracz czerpał przyjemność z samodzielnego przechodzenia historii.
Recenzja Rise of the Ronin. Najlepszy najbrzydszy exclusive na PS5 i czarny koń 2024 roku
Twórcy bowiem zamiast ukryć cały “setting up” świata po wczytaniu jego stanu, pokazują go nam bez żadnego wstydu. Podczas grania najbardziej bolała mnie sama płynność działania Gothica, bo na flagowym laptopie z RTX 5090 w 2K, presetem Gothic (prawie najwyższym) i z DLSS 4.5 na poziomie równowagi zakres klatek zamykał się w średniej klatek na sekundę. Niby nie jest źle, ale pomiar 1% i 0,1% najgorszych klatek potwierdza moją subiektywną obserwację regularnych przycinek zwłaszcza podczas eksploracji. Projektowanie gier wideo nie jest łatwe, bo z jednej strony musimy zadbać o to, aby gracze przeżywali konkretne wydarzenia we względnie kontrolowanym środowisku, ale z drugiej nie możemy zabierać im całej interaktywności czy wychodzenia z inicjatywą. Bez tego gra staje się liniowa i nudna, a co najgorsze – uwalnia nas od potrzeby kombinowania i myślenia nad niestandardowymi rozwiązaniami. Gothic 1 Remake zaś zmusza nas właśnie do kombinowania i wyrywa z prostego myślenia “cokolwiek zrobię, gra i tak się przejdzie sama”.
Gothic 1 Remake – przedpremierowe wrażenia z gry
Przed rozpoczęciem flagowych trybów Kariery oraz Mojego Zespołu, gra stawia nas przed twardym wyborem konkretnych regulacji. Wybranie najnowszych przepisów automatycznie aktualizuje wszystkie zespoły, tory oraz zasady, a autorska stajnia gracza wskakuje do rywalizacji jako dwunasty zespół w stawce, co znacząco zagęszcza rywalizację na polach startowych. Prawdziwą perłą w koronie omawianej aktualizacji jest jednak całkowicie nowy, zaprojektowany na bazie wczesnych danych inżynieryjnych tor w Madrycie.
Niestety, z racji tego, że mamy do czynienia z pakietem rozszerzającym dotychczasową grę, a nie osobnym produktem, fani musieli pogodzić się z kilkoma bolesnymi ustępstwami. Nowa zawartość jest całkowicie zablokowana i niewspierana w takich modułach jak sieciowa sekcja F1 World, bardzo popularna Kariera Współpracy w kooperacji, czy oficjalne rozgrywki ligowe. Twórcy nie zaimplementowali również nowych osiągnięć ani trofeów do zdobycia na profilu, a starsze tory w kalendarzu nie otrzymały poprawek w geometrii zakrętów. Wątki postaci splatają się ze sobą, działalność poszczególnych obozów również ma wiele wątków wspólnych, a my pomimo pełnienia często funkcji chłopca na posiłki, nie czujemy aż tak ciężaru odwalania kurierskiej roboty. Wszystko przez fakt pięcia się w całej hierarchii coraz wyżej i wyżej, bo zadania nie są sposobem na zdobywanie wyłącznie punktów doświadczenia oraz waluty, a często stanowią klucz do kolejnej zawartości.
Tego kombinatorstwa i dorabiania się na boku w Gothic 1 Remake jest cała masa, bo eksploracja często owocuje np. W eliksiry zwiększające na stałe nasze statystyki, a skrzyń do otwarcia w tej grze jest tyle, że zachwycicie się zupełnie nowym systemem otwierania zamków, który jest równie trudny co satysfakcjonujący. Tak naprawdę od samego początku gry możemy otworzyć każdy zamek, ale do łatwych czynności to nie należy, bo sprowadza się do mozolnego ustawiania połączonych ze sobą zapadek do konkretnej konfiguracji.
System ten steruje ruchomymi elementami przedniego i tylnego skrzydła w czasie rzeczywistym. W trybie domyślnym bolid generuje potężny docisk, co pozwala na stabilne i pewne pokonywanie zakrętów oraz precyzyjne hamowanie. Jednak po wjechaniu w wyznaczone strefy, skrzydła błyskawicznie zmieniają swoją pozycję, drastycznie redukując opór powietrza i pozwalając na rozwijanie zawrotnych prędkości na prostych. Wizualne animacje pracujących skrzydeł oraz nowe kontrolki na kierownicy wyglądają naprawdę dobrze. Największa rewolucja w F1 26, która całkowicie definiuje ten pakiet, zaszła jednak pod poszyciem bolidów, w sferze fizyki oraz aerodynamiki.
Recenzja Mouse: P.I. For Hire. Genialny styl, świetne dialogi i kilka dziwnych decyzji
W tym roku sztandarowy przycisk wyprzedzania zyskał monstrualną moc, generując dodatkowe 470 koni mechanicznych czystej energii. Narzędzie to staje się aktywne automatycznie, gdy zbliżymy się do poprzedzającego nas rywala na odległość poniżej jednej sekundy na linii pomiarowej. Wprawdzie Gothic 1 Remake wygląda zjawiskowo i trudno mu to odebrać, westace kasyno ale zachwyty zwłaszcza w terenie są okazjonalnie niszczone przez doczytywanie się tekstur w oddali, o czym przypomina nam każde wczytanie gry.
Podsumowując, decyzja podjęta przez Codemasters to bardzo uczciwe i dojrzałe postawienie sprawy wobec lojalnych fanów serii. Aktualizacja nie ominęła również trybów niestandardowych, dając nam pełną swobodę w testowaniu nowych maszyn. Fani bicia rekordów otrzymali dedykowaną, osobną tabelę wyników w próbie czasowej, dzięki czemu rywalizacja o miano najszybszego kierowcy świata zaczyna się całkowicie od zera.
Innymi słowy, jeśli kupujecie cały setting tej gry, to się nie rozczarujecie, bo po prostu design questów, fabuły i całej otoczki dążenia do “lepszego siebie” jest w tej grze wręcz majstersztykiem. Tradycyjne, coroczne wydawanie gier sportowych od lat budzi spore kontrowersje wśród graczy, którzy coraz głośniej narzekają na brak rewolucyjnych zmian i wtórność kolejnych odsłon. W tym roku brytyjskie studio Codemasters zdecydowało się jednak na odważny, bezprecedensowy krok, który kompletnie zaskoczył całą społeczność wirtualnego motorsportu. Zamiast wypuszczać na sklepowe półki tradycyjne, pudełkowe wydanie, deweloperzy postanowili zrezygnować z wydawania nowej gry, oferując w zamian gigantyczny pakiet startowy F1 26 w formie zaawansowanego patcha do dotychczasowej platformy. Twórcy zaś postąpili wręcz karygodnie z perspektywy starego wyjadacza i przeciwnika poziomów trudności w takich grach.
Warto uspokoić tradycjonalistów – madrycki obiekt nie zastępuje w kalendarzu klasycznej Barcelony. Oba hiszpańskie wyścigi są w pełni dostępne w grze, choć na nowym, miejskim torze przyjdzie nam rywalizować wyłącznie za sterami najnowocześniejszych maszyn. Na ten moment odnoszę wrażenie, że Gothic 1 Remake potraktował oryginał z odpowiednio dużą pieczołowitością, co widać w terenie, toku zadań oraz po postaciach. Powrót do Górniczej Doliny był w efekcie zabawą w doskonale mi znanej, ale ewidentnie ulepszonej piaskownicy. Zwłaszcza po wybraniu trudnego poziomu trudności, który jest najpewniej najbliższy oryginałowi, co poczułem na własnej skórze, bo licznik zgonów ewidentnie zbliża się już do setki.
Czy warto zagrać w Gothic 1 Remake?
Sezon recenzowanego F1 26 przynosi bowiem historyczne przetasowania na gridzie, na które kibice czekali od lat. Do rywalizacji z wielkim rozmachem wkracza amerykański gigant Cadillac, w którego barwach jeżdżą niezwykle doświadczeni Valtteri Bottas oraz Sergio Pérez. Równolegle możemy świętować debiut ekipy Audi, która oficjalnie przejęła stajnię Sauber, powierzając swoje zaawansowane technologicznie bolidy Nico Hülkenbergowi oraz młodemu Gabrielowi Bortoleto. Zmiany dotknęły też starych wyjadaczy – w głównym zespole Red Bulla u boku Maxa Verstappena zasiadł utalentowany Isack Hadjar. Prosimy o pomoc w zapewnieniu jeszcze lepszych wrażeń z dokonywania zakupów poprzez wypełnienie poniższego kwestionariusza. Routine opiera się na paru znanych, wręcz oklepanych motywach z innych horrorów science fiction, a mimo to potrafi na ich podstawie wykreować wyjątkowo przytłaczającą, ciężką atmosferę i momentami naprawdę przestraszyć.
- Ten fragment recenzji gier zwykle wypełniam tym, czego błędami technicznymi nazwać nie można, ale projektowymi już jak najbardziej.
- Fani bicia rekordów otrzymali dedykowaną, osobną tabelę wyników w próbie czasowej, dzięki czemu rywalizacja o miano najszybszego kierowcy świata zaczyna się całkowicie od zera.
- Choć nie ma otwartego świata, RIDE 6 wyraźnie skręciło w stronę serii Forza Horizon, przyjmując festiwalową konwencję.
- Fakt, że tej grze daleko jest do ideału w kwestii technicznej, bo jeśli flagowa karta graficzna w laptopach nie jest w stanie uciągnąć ją bez problemu na najwyższych ustawieniach bez generowania sztucznych klatek, to coś tu nie gra.
- Do nowych realiów i systemów zarządzania energią dostosowano za to wszystkie programy treningowe oraz cele stawiane przed nami przez inżynierów w trakcie weekendu wyścigowego.
Choć nie ma otwartego świata, RIDE 6 wyraźnie skręciło w stronę serii Forza Horizon, przyjmując festiwalową konwencję. Peter Molyneux powraca ze swoją ostatnią grą, Masters of Albion, która ma być powrotem i przeformułowaniem gatunku symulatorów boga. Niestety, ale ojciec założyciel gatunku chyba zapomniał, na czym ten gatunek polegał. Directive 8020 miało być nowym rozdziałem w antologii The Dark Pictures i nową jakością, ale jej twórcy zdołali wnieść nudę i brak emocji nawet do tak kultowego tematu, jak dryfowanie w kosmosie w towarzystwie tajemniczego „obcego”. Większość czasu spędzamy tutaj na piekielnie długich prostych oraz w sekcjach bardzo szybkich łuków, gdzie margines na błąd jest minimalny, a adrenalina buzuje we krwi od startu do mety.
Miałam Mixtape na radarze od chwili zapowiedzi, choć ostatnie lata trochę mnie zniechęciły do wszelkich naśladowców Life is Strange. Na szczęście okazało się, że ta gra ma na siebie własny pomysł – i oferuje więcej niż tylko nostalgię. Forza Horizon 6 broni tytułu najlepszej gry wyścigowej na rynku – ale już nie przychodzi jej to bez trudu. Konkurencja nie śpi, za to Playground Games ewidentnie spoczęło na laurach, wychodząc z założenia, że cudowna Japonia sama odeprze wszelkie ataki.
Ten fragment recenzji gier zwykle wypełniam tym, czego błędami technicznymi nazwać nie można, ale projektowymi już jak najbardziej. Przez kilkanaście godzin grania wykryłem jednak tylko jeden problem tego rodzaju – informacje na temat naszego ekwipunku po prawej stronie ekranu. Podczas rozmowy rezygnujemy z 10 bryłek rudy, to już o tym interfejs nie wspomina, a szkoda, bo przydałoby się to nawet przy przeklikiwaniu na ślepo kwestii dialogowych. Nie doszło więc do momentu, w którym “zablokowałem” sobie grę na dobre, ale granie na jednym zapisie albo trybie hardcorowym mogłoby się w tych sytuacjach źle skończyć. Zapis nie respektuje też zestackowanych efektów jedzenia i w efekcie zjedzenie np. 20 kawałków mięsa i zapisanie sprawia, że po wczytaniu gra “pamięta” tylko jeden efekt.
Chociaż w Gothic 1 Remake twórcom udało się zachować ducha oryginału, to poza nowym systemem otwierania zamków czy wspinaczką (chyba że czegoś nie odkryłem), nie postarali się w kwestii rozwijania największego wyróżnika gry – żyjącego świata. Daleko jest mu bowiem do tego, co możemy zaobserwować w takim Kingdom Come Deliverance 2, bo przykładowo, dlaczego strażnicy w obozach nie mają nic przeciwko temu, że w nocy biegamy bez pochodni? Dlaczego nikt nie reaguje w kopalni, kiedy przyciągam do wojowników kolejne pełzacze, które często zabierają ze sobą kilku kopaczy?




